Wszystko zaczęło się od pozornie niewinnego posta. Ktoś opublikował zdjęcie przedmiotu znalezionego na strychu lub odziedziczonego po bliskiej osobie. Szybko posypały się komentarze. Każdy miał swoją hipotezę – czasem poważną, czasem zwariowaną. Ktoś sugerował, że to element starej prasy do druku, inny obstawał przy narzędziu do obróbki skóry, jeszcze inny – przy odważniku z warsztatu zegarmistrzowskiego. Teorie gęstniały, ale żadna nie wydawała się przekonująca. To, co intrygowało najbardziej, to jego design: solidny, funkcjonalny, pozbawiony zbędnych ozdobników. Widać, że został zaprojektowany z myślą o trwałości – wykonany z grubej stali, z precyzyjnie wykonanymi elementami, które sugerowały staranną, rzemieślniczą robotę. Jednak jego dokładne przeznaczenie umykało współczesnym oczom. W erze urządzeń elektrycznych i plastikowych gadżetów, ciężki metalowy mechanizm z korbką robił wrażenie niemal kosmicznego. Internauci zaczęli tworzyć wątki na forach, grupy na Facebooku, a nawet dedykowane ankiety.
Cały Internet pomógł rozpoznać ten tajemniczy przedmiot. Okazało się, że to… zapomniane urządzenie kuchenne