Anna wyszła z gabinetu lekarza jak we śnie. W dłoni trzymała kartkę z wynikami oraz kilka czarno-białych zdjęć z USG.

Michał zauważył jej zamyślenie.

— O czym myślisz?

— O tym, że wszystko się zmieni.

— Na lepsze.

Anna kiwnęła głową.

— Zdecydowanie na lepsze.

Michał podszedł bliżej i uklęknął przed nią. Delikatnie położył dłoń na jej brzuchu.

— Cześć, maluchy…

Anna uśmiechnęła się.

— Już z nimi rozmawiasz?

— Oczywiście.

— I co im mówisz?

Michał spojrzał na nią z ciepłym uśmiechem.

— Że ich tata czekał na nich piętnaście lat.

Anna znów poczuła łzy w oczach.

Tym razem jednak były to łzy szczęścia.

Bo po wielu latach cisza w ich domu przestała być pusta.

Była tylko spokojem przed nowym początkiem.