Uciekła z Węgier z 1200 dolarami wszytymi w pluszowego misia. Przez 40 lat nikt nie wierzył w jej badania nad mRNA. W 2023 roku dostała Nobla – za szczepionkę, która uratowała miliony.

Część 2: 1985 – ucieczka i miś
Węgierskie prawo pozwalało rodzinom opuścić kraj tylko ze 100 dolarami na osobę. Karikó, jej mąż Béla Francia (inżynier) i dwuletnia córka Susan sprzedali swoją Ładę na czarnym rynku za 1200 dolarów.

Wszyli banknoty w pluszowego misia Susan. Dziewczynka przytulała go przez całą podróż pociągiem do Austrii, potem samolotem do USA.

Karikó miała zapewnione stanowisko podoktorskie na Temple University w Filadelfii. Pensja: 17 000 dolarów rocznie. To tyle samo, co technika laboratoryjnego.

Część 3: 1985-1989 – walka o przetrwanie
Na Temple Karikó konfliktuje się ze swoim przełożonym, Robertem Suhadolnikiem. Suhadolnik nie wierzy w terapeutyczny potencjał RNA. Karikó tak.

Suhadolnik zgłasza ją do władz imigracyjnych (INS) – być może jako odwet. Karikó musi wynająć prawnika, by nie deportowano jej.

W międzyczasie jej matka przyjeżdża na Węgry z USA? Nie – matka dołącza do niej w USA, ale Karikó nie ma pieniędzy na utrzymanie czterech osób (ona, mąż, córka, matka). Żyją w skromnym mieszkaniu, oszczędzając na wszystkim.

Dalsza część artykułu znajduje się na następnej stronie. Reklama

Część 4: 1989-1995 – Uniwersytet Pensylwanii

1989 – Karikó przenosi się na University of Pennsylvania (UPenn). Pensja: 40 000 dolarów. Lepiej, ale wciąż marnie.

Jej granty są odrzucane. NIH (National Institutes of Health) nie widzi wartości w mRNA. W latach 1989-1995 Karikó składa 12 wniosków grantowych – wszystkie odrzucone.

Jej przełożony, dr Elliot Barnathan, mówi: „Kati, musisz robić coś innego. To nie działa”.

Karikó: „To nie mRNA jest problemem. To technika”.