Władczyni, o której świat prawie zapomniał
Większość ludzi nigdy nie słyszała o Tamar Wielkiej — a to jedna z największych niesprawiedliwości historii.
Jej życie było nie tylko niezwykłe. Było monumentalne.
Między 1184 a 1213 rokiem Tamar rządziła Gruzją i doprowadziła swoje państwo do największej potęgi w całej jego historii. Kraj położony między Morzem Czarnym a Morzem Kaspijskim stał się pod jej panowaniem dominującą siłą Kaukazu.
Co szczególnie niezwykłe, Tamar nalegała, by tytułowano ją nie królową, lecz królem.
Nie wynikało to z próżności. Była to świadoma deklaracja władzy i autorytetu. Tamar chciała jasno pokazać, że jej pozycja nie jest mniejsza niż pozycja mężczyzn, którzy rządzili przed nią.
Była córką Jerzego III, który już od młodych lat przygotowywał ją do objęcia tronu. Gdy miała 18 lat, została współwładczynią ojca, co miało zabezpieczyć sukcesję i ograniczyć ryzyko konfliktów po jego śmierci.
Po odejściu Jerzego III arystokracja szybko jednak pokazała swoje prawdziwe intencje.
Dla wielu możnych problem był prosty — Tamar była kobietą.
Mimo ogromnej inteligencji i politycznego przygotowania musiała zmierzyć się z nieustannymi próbami ograniczania jej władzy.
Małżeństwo jako polityczna pułapka
Jednym z pierwszych upokorzeń, jakie narzucono Tamar, było polityczne małżeństwo z księciem Jurijem — ruskim arystokratą znanym z brutalności, alkoholu i agresywnego charakteru.
Elity liczyły, że dzięki temu łatwiej będzie kontrolować młodą władczynię.
Tamar jednak nie działała pochopnie.
Obserwowała sytuację, wzmacniała swoją pozycję i cierpliwie budowała wpływy. Kiedy uznała, że ma wystarczające poparcie, doprowadziła do rozwodu.
Jurij został wygnany do Konstantynopola.
Nie pogodził się jednak z utratą pozycji. Dwukrotnie próbował wrócić do Gruzji zbrojnie i odzyskać władzę.
Za każdym razem Tamar go pokonała.
Później sama wybrała sobie drugiego męża — Dawida Soslana, utalentowanego dowódcę wojskowego i lojalnego sojusznika.
To małżeństwo okazało się zarówno politycznie, jak i militarnie niezwykle ważne dla stabilności państwa.