Siostra Franza Kafki rozwiodła się z mężem, by ratować córki. W Theresienstadt opiekowała się najbardziej poranionymi dziećmi. Gdy wywożono je do Auschwitz – zgłosiła się na ochotnika. Ottla wiedziała, dokąd jedzie. Poszła z nimi, by nie umierały same….

Prolog: Dwie siostry, dwa światy

Franz Kafka napisał w jednym ze swoich listów: „Ottla jest jedyną osobą w rodzinie, która ma duszę”.

Nie pisał tego lekko. Franz miał trudne relacje z rodzicami – z despotycznym ojcem, który gardził jego pisarstwem, z matką, która nie umiała go bronić. Jego dwie starsze siostry, Elli i Valli, były dobrymi kobietami, ale nie rozumiały go.

Ottla rozumiała.

Gdy Franz pisał w nocy, gdy jego historia zamieniała się w udrękę, gdy wracał z pracy w biurze ubezpieczeń, czując, że umiera z nudów – Ottla przychodziła do jego pokoju. Siadała. Czasem czytała jego teksty. Czasem milczała. Czasem śmiała się z jego żartów. Była jego kotwicą.

Gdy Franz w 1924 roku umierał na gruźlicę w sanatorium pod Wiedniem, Ottla była przy nim. Trzymała go za rękę.

Dwadzieścia lat później, w zupełnie innym świecie, Ottla znowu będzie trzymać kogoś za rękę.

Tym razem nie będzie to brat. Będą to dzieci.

I tym razem Ottla nie wyjdzie z tego pokoju żywa.

Część I: Spokojne lata, a potem burza

Po śmierci Franza życie Ottli toczyło się normalnie. Wyszła za mąż za Josefa Davida, czeskiego katolika, człowieka dobrego i łagodnego. Mieli dwie córki: Věrę (ur. 1929) i Helenę (ur. 1931). Rodzina mieszkała w Pradze, w małym mieszkaniu na Zlíchov. Josef pracował jako urzędnik.

Ottla nie była religijna – żaden z Kafka nie był szczególnie religijny, choć wychowywali się w żydowskiej tradycji. Ale dla nazistów nie miało to znaczenia. Liczyło się pochodzenie.

W marcu 1939 roku Niemcy wkroczyli do Pragi. Powstał Protektorat Czech i Moraw. W ciągu kilku miesięcy zaczęły obowiązywać ustawy norymberskie – Żydzi nie mogli wychodzić po godzinie 20, nie mogli korzystać z parków, kin, restauracji. Musieli nosić żółtą gwiazdę.

Ottla nosiła gwiazdę. Jej mąż i córki – nie.

Małżeństwa mieszane były technicznie chronione – przynajmniej na początku. Ale każdy dzień przynosił nowe rozporządzenia, nowe wyjątki, nowe zagrożenia. Ottla widziała, jak sąsiedzi znikają. Jak pociągi wywożą Żydów na wschód.

W 1942 roku deportacje przybrały na sile. Transporty z Pragi do Theresienstadt, potem do Oświęcimia. Ottla wiedziała, że jej czas się zbliża.

Podjęła decyzję: rozwód.